Kolejny dzień (czwartek, 7 lutego), kolejna autokarowa wycieczka! Dzisiaj wspólnie odwiedziliśmy Guadix - miasto wielkością dorównujące prawie Bazie. O godzinie 8:20 spotkaliśmy się w szkolnej bibliotece i ruszyliśmy do autobusu. Po dotarciu do celu, przywitał nas nasz przewodnik i poinformował o naszym zadaniu na następne godziny. Było nim zrobienie jak największej ilości zdjęć różnych zabytków, które dzisiaj zobaczymy. Następnie udaliśmy się do pierwszego punktu widokowego, z którego mogliśmy dostrzec różne starożytne budowle. Dowiedzieliśmy się więcej o ich pochodzeniu oraz o historii Guadix, po czym udaliśmy się w miejsce nieopodal gór. Tam mieliśmy okazję dowiedzieć się więcej o popularnych w tej części Hiszpanii domach, znajdujących się w wydrążonych jaskiniach oraz zobaczyć na własne oczy jak wygląda życie w takim mieszkaniu. Wyglądały zupełnie jak przytulne domki Hobbita. Pewien mężczyzna udostępniał nawet swój własny, nowocześnie urządzony dom turystom, by mogli zobaczyć uroki mieszkania we wnętrzu góry. Przez cały czas towarzyszyły nam przepiękne widoki, których piękna zdjęcia nie odzwierciedlają w żadnym stopniu.

Na koniec udaliśmy się na rynek nieopodal ratusza, w którym mieliśmy szansę porozmawiać z rodowitym mieszkańcem miasta i zapytać o wszystkie interesujące nas sprawy. Wszystkie uliczki nieopodal rynku były tak małe, że ciężko było domyślić się, dokąd prowadzą.

W drodze powrotnej do Bazy udało nam się również zobaczyć mistyczne, księżycowe jezioro Negratin, którego lazurowa tafla zaparła każdemu uczestnikowi dech w piersiach. Wszyscy świetnie się bawiliśmy i na pamiątkę udało nam się nawet zrobić kilka wspólnych zdjęć.

Następnie pod wieczór udaliśmy się na pokaz tańców ludowych, z których słynie Hiszpania. Mogliśmy zobaczyć niezwykłe, energiczne tańce, które zapowiadali nauczyciele z przyjezdnych krajów. Wśród nich była jedna z naszych nauczycielek - pani Małgorzata Dryl. Artyści zaproponowali nam naukę tradycyjnych tańców, które wcześniej przedstawili, więc chętne osoby udały się na scenę, aby nauczyć się kroków. Wszyscy świetnie się przy tym bawili - zarówno nauczyciele, jak i uczniowie cieszyli się tym wspaniałym doświadczeniem.

Był to więc kolejny pełen wrażeń dzień w ciepłej, słonecznej Hiszpanii, i mimo, że nasz wyjazd powoli dobiega końca, cieszymy się, że nadal pozostał nam jeden pełny dzień świetnej zabawy!

Kiedy wróciliśmy do domu, moja hiszpańska rodzina zasypała mnie ogromną dawką pytań o wrażenia z Guadix. Po zjedzeniu przygotowanego przez moją host-mamę Pilar obiadu i przeprowadzeniu dwujęzycznej rozmowy z moim host-tatą Manuelem, udaliśmy się razem z Ismaelem - moim twinem, u którego spędzam ten ekscytujący tydzień - do jednej z najsłynniejszych kawiarni w Bazie.

Był to kolejny pełen wrażeń dzień w ciepłej, słonecznej Hiszpanii i mimo że nasz wyjazd powoli dobiega końca, cieszymy się, że nadal pozostał nam jeden pełny dzień świetnej zabawy!

Zuzanna Jachowska

P. S. Wraz z Ismaelem, Manuelem oraz Pilar przesyłamy pozdrowienia z Bazy, pijąc sok ze świeżo zebranych, okolicznych pomarańczy.