Dzień pożegnań, łez i wzruszeń. Słodkie śniadanie w pobliskiej kawiarni umiliło nasz poranek. Będziemy bardzo tęsknić za aromatyczną kawą i rozpływających się w ustach croissantach.
W szkole czekała na nas Pani reporter. Niektórzy udzielili wywiadu o niesamowitych przeżyciach, które nas tutaj spotkały. Po chwili wszyscy udaliśmy się do auli wypełnionej uczniami. Uważnie wsłuchaliśmy się w fascynującą prezentację o interakcjach międzyludzkich. Myślę, że każdemu z nas dała coś do myślenia. Oczywiście przedpołudniowe zajęcia nie mogą się odbyć bez przerwy na intensywne espresso i smaczną przekąskę. Bez wątpienia po przewrocie do Polski każda z nas będzie miała dość ciasteczek, ciast i babek, ponieważ jemy tutaj tego mnóstwo ????. Po powrocie do auli została nam przedstawiona prezentacja o wykluczeniu migrantów. Sądzę, że każdego z nas to zainteresowało, ponieważ jest to gorący temat w każdym z krajów partnerskich. Uczniowie z zaangażowaniem zadawali pytania do wykładu. Następnie pewien imigrant- Nigeryjczyk, opowiedział nam swoją wzruszającą historię o tym, jak małymi kroczkami udawało mu się przyłączyć do społeczeństwa, po wyjeździe ze swojego kraju. Wszystkich poruszyła jego opowieść, ponieważ często nie zdawaliśmy sobie sprawy, co muszą przeżywać takie osoby.
Następnie obiad! Coś, za czym będziemy bardzo tęsknić. Przepyszne makarony, pizze I owoce morza. Dzisiaj nie mogło być inaczej, więc w czasie lunchu poszliśmy do tradycyjnej, włoskiej restauracji na wyśmienity posiłek. Jak zawsze byliśmy zachwyceni, aż nam się uszy trzęsły!!
Najedzeni, uśmiechnięci i ciekawi dalszych wrażeń, wyruszyliśmy na wycieczkę do pobliskiego miasteczka. Naszym celem było odwiedzenie regionalnego muzeum rzeźb ze zboża. Byliśmy pod wrażeniem tego, jakie niesamowite rzeczy można stworzyć z tak zwykłego produktu. Nie zabrakło polskiego akcentu, jakim był obraz naszego papieża, Jana Pawła II. Malowniczy region Molise, w którym mieszkaliśmy przez ostatni tydzień, będzie się nam głównie z kojarzyć z tym miejscem.
Wieczorem udaliśmy się na pożegnalną kolację. Wszyscy razem, w rodzinnym gronie, zjedliśmy tradycyjny, włoski posiłek. Nadszedł czas podsumowania całego wyjazdu i pożegnań. Nagrody zostały rozdane, całusy przesłane, ciasto zjedzone, wracamy do Polski.
Ale jeszcze przed całym dniem podróży do naszego kraju, ostatnia wspólna impreza. Idziemy porozmawiać, wyszaleć się i spędzić ostatnie chwile razem.
Natalia Lewandowska












